Odbierz darmową naklejkę Dodaj miejsce
[PiesTurysta] Karkonosze i nie tylko...
2017-11-14 15:22:45


Zapraszamy do lektury inspirującej i obszernej relacji z kilkudniowej wycieczki po Karkonoszach - „na więcej niż cztery łapy” – prosto od PiesTurysta.

 

Karkonosze i nie tylko, czyli tam, gdzie łapki poniosą...


Sierpniowy wyjazd był naszym pierwszym tak długim wyjazdem z dwoma psami, niemałe wyzwanie, ale jak się okazuje nie jest to niewykonalne. Wspólna przygoda cieszy mocno z jednym psem - z dwoma, to już jest radość nie do opisania :).

 


Jako bazę noclegową wyjazdu w Karkonosze wybraliśmy Karpacz. Był to bardzo dobry wybór, ponieważ jest to śliczne miasteczko, z którego rozpoczyna się wiele malowniczych, dobrze oznakowanych szlaków. Hotel klasycznie rezerwowany przez booking.com. Zawsze znajdujemy tam w rozsądnej cenie hotel spełniający nasze oczekiwania. Willa Agata przy ul. Staszica - całkowicie psiolubna, bardzo miły właściciel, co prawda za psy obowiązywała niewielka opłata, ale dla nas to całkiem zrozumiałe i nigdy nie dyskwalifikujemy przez to noclegu.

Nie był to hotel blisko Centrum, ale za to 200m od niego znajdowały się Krucze Skały, które są pięknym miejscem spacerowym nawet na "szybkie siku", a dla amatorów chodzenia po górach dobrą rozgrzewką przed wysokimi szczytami Karkonoszy. Skałki mają do 25 m wysokości i umożliwiają wspinaczkę, a piękne leśne tereny wokół spacery i wypoczynek na łonie natury :)



Skalny Stół (1282 m n.p.m)

Zaraz za Kruczymi Skałami (również przy zejściu z głównej drogi) znajduje się początek czarnego szlaku prowadzącego na Skalny Stół. Wejście tym szlakiem jest bardzo malownicze i przyjemne. Podążamy nim aż do Sowiej Przełęczy, z której kierujemy się niebieskim szlakiem (wzdłuż granicy polsko-czeskiej) na szczyt. Szlak ten, mimo pełni sezonu, był naprawdę mało uczęszczany. Praktycznie większość czasu wspinaliśmy się bez ludzi na horyzoncie. Spotkaliśmy nawet 2 psy, w tym jednego corgi bez smyczy, który ochoczo rzucił się na Majora niczym na soczystą kiełbaskę z grilla. I tutaj w myśl nakazu prowadzenia psa na smyczy w Karkonoszach serdecznie zachęcamy do tej praktyki. Naprawdę ułatwia to życie wielu turystom. A może gdyby każdy psiarz zachowywał się na szlaku odpowiedzialnie nie byłoby takiej walki o zakazy wprowadzania psów do Parku Narodowego? :)